![]() Drogi Jana
Pawła II i Benedykta XVI zeszły się w 1981 r., kiedy to Ojciec Święty
zaproponował Ratzingerowi funkcję prefekta Kongregacji Nauki i Wiary,
czuwającej nad integralnością i czystością wiary katolickiej. Obaj
przypadli sobie do gustu. Od razu poczułem do niego sympatię
– mówił Ratzinger o polskim papieżu. Połączyła nas
przede wszystkim wolna od wszelkiego komplikowania bezpośredniość i
otwartość, a także emanująca zeń serdeczność. Do 2005
roku był jednym z ważniejszych głosów Watykanu, po wyborze
na papieża stał się tym najważniejszym. Po objęciu urzędu prefekta
Kongregacji Nauki i Wiary pojawił się nowy Ratzinger, otwarty i
postępowy teolog zmienił się w konserwatywnego strażnika doktryny. Sam
kardynał swoją pracę w kongregacji widział nie jako potępianie i
osądzanie, lecz jako wspólne szukanie odpowiedzi i pomaganie
tym którzy pytają, którzy mają wątpliwości, czy
są wierni nauce chrześcijańskiej. Niczego nie żałuję i mam nadzieję, że
dokonam czegoś sensownego – stwierdza. Ratzinger oświadczył
publicznie, że sam
jest gotów być dawcą narządów do przeszczepu. Na
bezludną wyspę zabrałby koniecznie
Biblię i Wyznania św. Augustyna. To św. Augustyn jest dla niego
wzorem, ponieważ choć bardzo tęsknił za medytacją i pracą duchową, to
cały poświęcił się codziennemu życiu dla innych ludzi.
Ulubieni pisarze: Fiodor Dostojewski i Hermann Hesse. Katalog Stron WWW Katalog Stron F-MEDIA | Joseph Ratzinger jako Papież Benedykt XVIJoseph Ratzinger wybrany został na
papieża 19 IV 2005 r., następnie przybrał imię Benedykt XVI. „Po
wielkim papieżu
Janie Pawle II kardynałowie wybrali mnie – prostego,
skromnego pracownika winnicy Pana” –
powiedział podczas otwarcia swojego pontyfikatu. Nazywany
pancernym kardynałem, przez blisko 25 lat strzegł
prawowierności doktryny katolickiej. Niemiec Joseph Ratzinger, człowiek
paradoksów był jednym z najbliższych i o najdłuższym stażu
współpracowników Jana Pawła II. Urodził się w
bawarskiej miejscowości Markt-am-Inn. W czasie II wojny światowej
Ratzinger został skierowany do służby w obronie przeciwlotniczej. Gdy
usiłowano wymusić na nim dobrowolne zgłoszenie się do
oddziałów SS nie wahał się odpowiedzieć, że chce zostać
księdzem katolickim. „Odsyłani byliśmy z szyderstwami i
przekleństwami, ale wulgaryzmy te cudownie smakowały, ponieważ
uwalniały nas od zagrożenia kłamliwą dobrotliwością z wszystkimi jej
następstwami” – wspomniał później w
autobiograficznej książce pt. „Moje życie”. Wojenne
doświadczenia utwierdziły go w decyzji wstąpienia do seminarium.
Kościół dzięki swej sile pochodzącej z wieczności ostał się,
przechodząc przez piekło, które pochłonęło potężnych tego
świata. My doświadczyliśmy siły kościoła, bramy piekielne go nie
przemogą. Wiedzieliśmy z własnego doświadczenia czym są bramy piekła i
mogliśmy widzieć na własne oczy, że dom zbudowany na skale pozostał
niewzruszony – pisał w autobiografii Benedykt XVI. Seminarium
duchowne ukończył po wojnie, w 1951 roku. Pracował jako
wikariusz i katecheta w Monachium. Na pogrzeby parafian dojeżdżał
rowerem. Następnie szybko poświęcił się pracy naukowej. Wykładał na
najsłynniejszych niemieckich uniwersytetach w Monachium, Bonn,
Monastyrze, Tybindze i Ratyzbonie. Studentów fascynował
swoimi wykładami, świeżością języka i egzystencjalnym podejściem do
wiary.
Dnia 25 listopada 1981 otrzymał nominację z rąk
papieża Jana Pawła II na
prefekta Kongregacji ds. Nauki Wiary (wcześniej: Święte Biuro ds.
Inkwizycji, przemianowane przez papieża Piusa X w 1908). W 2002 wybrany
dziekanem Kolegium Kardynalskiego (od 1998 piastował urząd
wicedziekana). Z czasem objął wiele funkcji w Kurii Rzymskiej:
przewodniczącego Papieskiej Komisji Biblijnej, przewodniczącego
Międzynarodowej Komisji Teologicznej, radcy Drugiej Sekcji Sekretariatu
Stanu, członka Kongregacji dla Kościołów Wschodnich, członka
Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów,
członka Kongregacji ds. Ewangelizacji Narodów, członka
Kongregacji ds. Wychowania Katolickiego, członka Papieskiej Rady ds.
Popierania Jedności Chrześcijan, członka Papieskiej Rady ds. Kultury
oraz członka Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej. *** "Nowe technologie, nowe relacje.
Trzeba rozpowszechniać kulturę szacunku, dialogu i przyjaźni" Przyjaźń jest wielkim ludzkim dobrem, lecz traktowana jako cel sam w sobie, traci wartość. Przyjaciele powinni się wspierać i wzajemnie zachęcać do rozwijania swych darów i talentów oraz do wykorzystywania ich dla dobra wspólnoty ludzkiej. W tym kontekście cieszy fakt, że powstają nowe sieci cyfrowe, mające umacniać ludzką solidarność, pokój i sprawiedliwość, prawa człowieka oraz poszanowanie życia i piękna stworzenia. Sieci te mogą ułatwiać współpracę między społecznościami ludzkimi z różnych obszarów geograficznych i kulturowych, pozwalając im pogłębić wspólne wartości ludzkie i poczucie współodpowiedzialności za dobro wszystkich. Należy jednak zadbać o to, by ten cyfrowy świat, w którym takie sieci mogą powstawać, był rzeczywiście dostępny dla wszystkich. Byłoby niepowetowaną stratą dla przyszłości rodzaju ludzkiego, gdyby do nowych narzędzi komunikacji, pozwalających na szybsze i skuteczniejsze dzielenie się wiedzą i informacjami, nie miały dostępu osoby i tak już zepchnięte na margines ekonomiczny i społeczny, lub gdyby te narzędzia przyczyniały się jedynie do pogłębiania przepaści, jaka oddziela ludzi ubogich od nowych sieci, rozwijających się w służbie informacji i socjalizacji (...) fragment orędzie Benedykta XVI na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu. Watykan 24.I.2009r. *** |



